2009-12-21 22:57:27 >> minal rok...

tak jak w tytule minal rok a ja ? jak zwykle stoje w miejscu... kolejny rok a nawet wiecej  szukania odpowiedzi lub sily na skonczenie czegos czego dawno juz nie ma...niestety jestem jebanym tchorzem....to boli wiesz? zdajac sobie sprawe z tego ze trace czas na brak reakcjii z mojej strony...tak on nadal tam jest a miedzy nami zimna sciana... czy chce? nie wiem chyba nie chce naprawiac niczego.naprawiac?? nie zmuszac kogos i siebie sama... Takie ma byc moje zycie? no jesli tak to chce umrzec... i tak nie zrobi mi roznicy... martwa zywa i tak beznadziejnie jest. Czy mam szanse?? pewnie tak ale czy rzeczywiscie moge ja wykozystac...jak pewien tekst piosenki...." kiedy powiem sobie dosc ,a ja wiem ze to juz nie dlugo
                          kiedy odejsc zechce stad, wtedy wiem ze oczy nie mrugna
                          odejde cicho bo tak chce, ja wiem ze bede wtedy sama
                          nikt nawet nie obejrzy sie,ja wiem ze bedzie cicho
                          i tylko w twoje oczy spojrze te jedna prawde bede chciala znac
                          nim sama zgasne sama znikne, uslysze wkoncu to co chce
                          czy warto bylo szalec tak przez cale zycie
                          czy warto bylo spalac sie jak ja
                          czy warto bylo kochac tak az do bolu
                          czy moge odejsc sobie juz
                          nie chce zalowac zadnych chwil chociaz wiem ze nie bylo kolorowo
                          nie chce zostawic zadnych lez chociaz wiem ze czasem bolalo
                          usmiechne sie do swoich mysli scaluje z ciebie caly blask
                          powoli zamkne w sobie przyszlosc..
                          pytajac siebie raz po raz
                          czy warto bylo szalec tak przez cale zycie
                          czy warto bylo spalac sie jak ja
                          czy warto bylo kochac tak az do bolu
                          czy moge odejsc sobie juz"
                                                ( ONA)


skomentuj (0)




2009-01-19 14:40:43 >> Opcja trzecia

A gdyby tak  wcisnąc życiowy CANCEL:  wyłaczyc telefon,kupić bilet niewiadomo gdzie,  skasować gg,  tego bloga, maile i uciec tam gdzie nikt cie nie zna.Zmienic imię i zaczać inne życie.Bo skoro nie umie podjać decyzji moze nie podejmować żadnej... tylko kogo bym tym uszczęsliwiła...siebie? nie sądze, moze mialabym przez chwile spokój w głowie ale i tak prędzej czy pózniej  sumienie by mnie dopadło... czy istnieje cos takiego jak wymazanie pamieci... jak odnaleść tą harmonie samej siebie... bo jesli nie umie wybrać może opcja nie wybrania nikogo  byłaby mniej krzywdzaca?Wybrać "mniejsze zło"... ale czy rzeczywiscie bedzie ono mniejsze...może powinnam pomyśleć o sobie a nie o tym że nie chce zrnić jednej osoby.
                                                              
                 GŁOSY W MOJEJ GŁOWIE:

"TA ZŁA"
gdybym była jak xx % innych kobiet... wybrałabym związek na 2 fronty.co tam i tak w końcu sie okaże z kim  zostane i kto mi bardziej odpowiada a ten drugi bedzie miał pecha...wkońcu meszczyzna jest samcem ktory ma mnie zaspokoić i ma wypełniać moje przeznaczenie.

"TA PRAWDZIWA"
wkońcu chciałabym wybrać jednego z Nich. nie oszukiwać siebie i innych,odnaleść szczeście i dać cała siebie temu, którego tak kocham. Spędzić z nim wszystkie chwile i dzielić sie pięknem życia. bedąc w zwiazku nigdy nie dopuszczaj sie zdrady, chcesz Innego zerwij znajomość z obecnym.




skomentuj (0)




2009-01-17 14:59:26 >> wolny dzień

Dziś wstałam po 12tej...dzień off, telefon od elektryka może wkońcu naprawi klimatyzacje.miałam zacząć dzień inaczej ale niestety brak energii i chęci zmienił wczorajsze postanowienia-obiadu nie będzie a pranie zrobie kiedy indziej.I właczyłam piosenke ktorą dostałam od Niego.WWO -Gdybym wiedziałze istniałaś- i po raz pierwszy zaczynam naprawde zastanawiać sie nad żuceniem tego wszystkiego i ucieczką do polski.Zostawiłabym faceta i rodzine i prace i poszłabym do Niego. Niestety ta wizja  ciezka jest do zrealizowania.Przemyśleć to tak jak o to prosił... tak zrobie pomyśle ale z kąd wziać odwage? to wymaga naprawde dużej siły i determinacjii,a jesli mi jej zabraknie?NIE NIE MOGE TAK MYŚLEĆ! Przeciez w głebi serca chce to zrobić szkoda ze jest tyle ALE... mam nadzieje ze z kazdym kolejnym dniem bedzie ich mniej.Nie zdawalam soebie sprawy ze czlowiek ma tak duża  odpowiedzialnosc za wlasne dzialania i ze ma moc zmiany wielu istnień. ale jak wybrac dobrze?zeby nie żałowac..zeby nie zniszczyć sobie życia, a z drugiej strony moze bylo by lepiej? nie nie lepiej cudownie, moze wkoncu zaznałabym szczescia....przemysleć... tak przemysle.


skomentuj (0)




2009-01-16 18:55:40 >> chce cie zabić...

...siedze  i rozglądam sie wokolo siebie,szukam jakiegos punktu zaczepienia...nie ma. odpalam papierosa i wlaczam forum.zaczynam pisac pierwsze zdanie... po czym je usuwam.myśle ale myślenie dzis mi nie idzie...wiec nie pisze...zostawiam czysta strone i wstaje.po chwili znow siadam i odpalam kolejnego papierosa... i  robie to samo. Nie, nie bedę pisac bo mi sie nie chce.Ubieram płaszcz i wychodze.Ide ulica, odpalam papierosa... rozgladam sie na boki ale nic sie nie dzieje...wchodze do sklepu...ale po co i tak nie wiem co kupić.Na co mam ochote.... nie wiem nie mam jej na nic.kupuje pare pierdół i wracam.wchodze do kuchni i kłade zakupy na szafce i spoglądam na  stół...poczta...oczywiście same rachunki wiec nawet nie przeglądam.Wracam do pokoju i siadam przed laptopem,jest jedna wiadomosc na gg...znów ten zjebany łańcuszek szcześcia...to nie ma sensu-mówie.nie zadaje sobie pytania co przyniesie nowy dzień...bo to z gory wiadomo ze bedzie taki sam... a gdyby go nie było ...gdyby ktos zabił dzień...absurd o czym ja pierdole...ale gdyby jednak ktos go mógł zabić...co by sie stało..pewnie przyszedł by inny...może lepszy, a może gorszy...  wszystko jedno ale inny.chcialabym zabic dzień,tą nude, te same twarze, to samo od poczatku.szkoda ze nie umię.


skomentuj (0)




2008-12-16 19:41:35 >> boje się że Ciebie nie ma

 nie czuje się tak jak rok temu, nie umię juz latać nawet nie wiem gdzie zgubilam skrzydla.ty jestes za ścianą, udajesz ze wszystko gra. a ja głupia mysle ze to się zmieni...nic sie nie zmieni jesli nie chcesz tego ty...usiadłes na laurach.Myślisz ze skoro powiedziałam że kocham to juz tak zostanie...nie dbasz o to że uczucia sie zmieniają.twoje puste Kochanie,Skarbie...nawet iskierki ciepla juz nie dają. nie dotkleś mnie juz od miesiecy... czy ty myslisz ze jesteś moim bratem? mowisz ze kochasz ...jaka miłościa? bo napwno nie taką jaka chciałabym być kochana. zamknąłes mnie w 4 scianach i nie pokazujesz światłu...i tak więdne rok czasu.i ty chcesz spedzić ze mna życie? srry nie pisze sie na taka egzystencje.BOJE SIE ZE CIEBIE NIE MA przy mnie,dla mnie,ze mną. I boje sie odejsć bo odebrałes mi pamięć. zapomniałam jak to jest zyć inaczej ,bez Ciebie. wiec czekam az pewnego dnia znikne z Twojego zycia...a może mi w tym pomożesz i sam mnie zostawisz..ale nie Ty twierdzisz ze kochasz. masz mnie za rzecz  potrzebna to wołasz...nie potrzebna to chowiesz głeboko na dno szafy.Ale przyjdzie dzień wierze w to ze przyjdzie! i powiem-dość! Spakuje sie i wyjde a po mnie zostanie tylko jedna fotografia.


skomentuj (0)




2008-09-22 01:18:00 >> i co teraz...

..czuje ze umieram.pusto mam w sercu...nie ma nic ,nawet żalu ani gniewu.Jeszcze nigdy nie udało mi się tak długo pozostac anonimową ... postacią ktorej nie zauwazają na ulicy.telefon milczy...żadnych wiadomosci.jestem w w dublinie prawie 2 lata...czas stracony,najgorszy czas.straciłam zapewne wielu przyjaciół,nie ma mnie w ich życiu i ich nie ma w moim.miało być lepiej a nie jest.nie ma tu miejsca dla mnie...a w polsce to miejsce straciłam.gdy zadasz pytanie z kąd jestem...nie odpowiem bo nie wiem.nie mam domu...nigdy nie mialam.gdzie chce byc tez nie wiem...zadnych planow ani marzen...wszystko przepadło.jak znajsc nowy cel w życiu...powiedz mi,jesli wiesz...


skomentuj (1)




2008-05-24 22:22:58 >> przeszlość

...czym jest milość...
wie to ten kto ja stracil...
czym jest ból...
wie ten kto mial zlamane serce...
a teraz nic juz nie zostaje...
nawet te piękne chwile,
 ktore dawaly radość sercu...teraz wywouja lzy,
 a  teraz zostawiasz mnie samej sobie..
zapomniales...nie potrzebujesz,nie chcesz...
a ja przeciez nie jestem martwa jeszcze zyje.....
jeszcze bije moje serce...
 podniose glowe i zlape pierwszy oddech
pierwszy lecz bez Ciebie...
i oddam ten oddech Innemu
a potem bicie mego serca
potem moja skóre,
wszystkie moje myśli
na końcu swoja duszę...
a On mnie bedzie kochal
lecz nie jak Ty kiedys...
podaruje mi skrzyda,nie pozwoli spaść
pokaze mi droge,za reke zaprowadzi mnie tam
gdzie ty nie chciales wziąć,
i znów bede spokojna,bezpieczna
bo bedzie przy mnie juz na zawsze
i wkoncu nadejdzie dzień...
 gdy ostatnia cząstka ciebie zniknie z mojego życia.




skomentuj (1)




2008-05-24 21:20:35 >> g




skomentuj (0)




2008-05-11 11:01:47 >> PROLOG

Witam, jest to moj pierwszy dzień na blogu...czemu założyłam blog?...jest wypełnieniem mojej samotnosci.Krótko na moj temat,mam 21 lat mieszkam w  obcym państwie.Tu na obcej ziemi spotkałam miłość...ale również ludzi którzy umią zranić.Próbuje odnaleść swoje miejsce w tym INNYM świecie...Zadaje sobie pytanie dlaczego chce obnażyć sie  przed Tobą pisząc wszystko co dotyczy moich myśli i marzen...moze kiedys poznam odpowiedz...mam nadzieje że ten projekt nie skończy sie na tym jednym wpisie..a wiec WITAM CIĘ W MOIM ŻYCIU...




skomentuj (1)



Pobierz Flash Player aby móc otworzyć odtwarzacz muzyki.